Jailbreak = wielkie pieniądze

Kto by pomyślał, że za robienie jailbreak’ów można brać pieniądze – i to wcale niemałe pieniądze! Pewien pomysłowy student z Uniwersytetu George’a Mason’a w Stanach Zjednoczonych zbija na tym biznesie około 50 tyś. dolarów rocznie. W przeliczeniu na polskie złote dostaje on 12 tyś. miesięcznej pensji.

Dla niektórych jailbreak wydaje się być wielką sztuką. Nic dziwnego, gdy mamy na ‚rynku’ kilkanaście różnych narzędzi, które działają na różnych systemach operacyjnych i w dodatku kompatybilne są z różnymi wersjami softów. Normalne jest to, że nie wszyscy pojmują sztukę jailbreakingu i właśnie dla takich ludzi pracuje Kevin Lee. Chłopak wykonuje od 30. do 40. takich operacji w ciągu tygodnia. Sprawa została nagłośniona wraz z ostatnim wywiadem, jaki chłopak dał do The Washington Post, po którym jego działalność trochę przycichła. Nie ma już nawet jego reklamy na jednej ze stron, z którą współpracował.

Mimo tego, że cały proces w Stanach Zjednoczonych nie jest zabroniony przez prawo, firma Apple walczy z wszelkimi objawami takich ‚nadużyć’. Studentowi pozostaje pogratulować tylko żyłki do interesów i trzymać kciuki za to, aby nie stanął przed sądem.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...